Patrzysz przez okno. ,,Kłócą się, chyba będzie rozwód. Rodzice..." - mówisz zawiedziona. Spoglądasz na swojego kota, który jako jedyny Cię rozumie. Co myślisz w ŚRODKU ?
,,Huh... jestem zła. Dlaczego akurat ja ? Wszystko toczyło się dobrze ! Niech się rozwiodą, oni decydują." - prawie płaczesz, myśląc o kocie. W końcu dajesz mu karmę i pytasz się :
,,Hehehe... Oni i ja ? Spacaery z nimi to była tylko SIARA ." -mówisz roześmiana. Jak myślisz, koteczku ?
,, Kocie.... *bazgru bazgru* piszesz na kartce ,,Kocham was... pogódźcie się !" proszę, daj im to. " - kot idzie po schodach, przekazuję kartkę rodzicom.
Nie zależnie, co napisałeś, rodzice się wkurzają. Mówią ,,Wylatujesz!" Bierzesz to za żart i się śmiejesz. Oni na to ,, Dobra, rozwiedliśmy się. A ty, młoda damo trafiasz do domu dziecka !". Idziesz z płaczem do pokoju i dzwonisz o pomoc do...
Nie dzwonisz. Bierzesz im portfele i karty gdy nie patrzą i wynajmujesz gdzieś daleko dom. Dodatkowo kradniesz i kierujesz autem sąsiada, chociaż masz dopiero 13 lat. jednak tata zapisał Cię do bardzo wysokiej szkoły, umiałaś więc prowadzić auto od 2 klasy . Podstawówki.