A co to za pan dobrodziej? Wciąż po mokrych łąkach chodzi, nos do każdej wtyka dziury i na wszystkich patrzy z góry?
Chociaż bardzo podobna jest do motyla, ma skrzydełka ubarwione nieco mniej w dzień nie wychyla się z kryjówki lata nocą, gdy świecą latarnie
w czerwonej czapeczce jest ten pan skrzydlaty czasami czarny czasami pstrokaty znany przez wszystkich ma miano kowala, gdy pójdziesz do lasu usłyszysz go zaraz
Powolne bardzo ma ruchy i nie skrzywdzi nawet muchy. Gdy na nerwach mu ktoś gra, do skorupy się schowa.
Ma on trąbę, ma też kły, jeśli trzeba, bywa zły. Jego przodkiem mamut stary, po nim wielkie ma rozmiary.
Często dzioba nie zamyka, gada jakby starta płyta. Bywa również kolorowa, chyba wiesz już o kim mowa?
Czy mnie w ZOO podziwialiście, kiedy jadłam z drzewa liście? Długą szyję wyciągałam, gdy tak sobie podjadałam.
Jest to kocur bardzo giętki, nakrapiany, cały w cętki. Umie biegać szybko tak, że to jest najszybszy ssak.
W Australii mieszkam i dużo skaczę, często zwą mnie tutaj torbaczem. W torbie swojej dzieci noszę, mogę je pokazać, o proszę!
Jakieś zwierzę w trawie sssyczy, pewnie szuka tam zdobyczy. Skóra pokryta łuskami z ciekawymi jest wzorkami.
Egzotyczne, dziwne zwierzę, jaki kolor ma - ja nie wiem. Barwę swoją ciągle zmienia, z najbliższego otoczenia.
W Australii na drzewach żyję, tam śpię, jem i piję. Mym przysmakiem oczywiście są eukaliptusa liście.
Kopytka, rogi i bródka mała, i żeby jeszcze tak nie skakała, najpierw na drzewo, potem do woza, już wiesz na pewno, to zwykła ... .
Jest biały, czarny albo w łaty, puszysty, gładki lub kudłaty, na swego pana cierpliwie czeka a mówią o nim: ”przyjaciel człowieka”.
Z kwiatka na kwiatek, na kwiatek z kwiatka skacze kolejna moja zagadka. Ogromny dla niej jest to wysiłek dzień cały zbierać kwiatowy pyłek.