Moja historia nowego przyjaciela #2

1 / 6

W poprzedniej część myślałam o jakimś chłopaku...

...o Tym który mnie złapał za koszulkę. Bo tak naprawdę prawie bym upadła. Następnego dnia, 12 września, o 7:21 idę zrobić sobie kanapki. Słyszę ponowny dźwięk helikoptera. TK znów ten pan, co wczoraj! Znów mi pomachał i odleciał pokazując, że dostatcza cegły do nowego bloku bo obok nas robią blok.

Fajnie ÷)

Nienawidzę -,-

Yeah●●●●●

Kurde, fajny pańcio :)