...o Tym który mnie złapał za koszulkę. Bo tak naprawdę prawie bym upadła. Następnego dnia, 12 września, o 7:21 idę zrobić sobie kanapki. Słyszę ponowny dźwięk helikoptera. TK znów ten pan, co wczoraj! Znów mi pomachał i odleciał pokazując, że dostatcza cegły do nowego bloku bo obok nas robią blok.
Znów się śpieszyłam do szkoły i zbiegałam po schodach ( nie mam windy ) I znów prawię upadła. Lecz znów ten chłopak mnie złapał -D-dziekuję -to drobnostka. Mówi z uśmiechem -Jestem Filip. Mówi chłopak wyciągając rękę w moją stronę. -Ja-Ja...Zuzia. czerwienię się i szybko dodaję: - Zaraz mam lekcje! Pa! -Pa!! Dozobaczenia. Wtedy poczułam coś, jak bardzo duża pomoc. Nie myśląc o tym, znów zaczerwieniłam się przy Julce, jak rozmawiałam o tym z nią, co zrobił Filip.
Po szkole, znów widzę Chłopaka który wysiada z AUDI, idę za nim i nagle mnie zauważył: -Cześć! Jestem Lukas. -H-hej...ja Zuzia. Mieszkasz tu? -narazie (...) będę. Przeprowadzam się. Powiedział do mnie miłym głosem. -wiesz co, muszę lecieć! Pa-a! -Pa! Zaczerwieniłam się, I znów poczułam to samo, co u Filipa. Pomimo to, myślałam tylko o zadaniu z matmy-,- W domu Julka zadzwoniła do mnie, i poinformowała że niedługo musi iść na 2-dniową wycieczkę z Alexem i rodzicami do Elblągu.
Minęło kilka miesięcy. Jest już 7 grudnia. Przez ten czas, było normalnie. Oprucz tego że; Poznałam Filipa, Poznałam Lukasa i Poznałam pana Bronisława. Gdy była 23:12 postanowiłam iść spać. Nie mogłam się doczekać następnego dnia z moimi przyjacielami. Następnego dnia była sobota, usiadłam na swoim łóżku i odczytywałam wiadomość z messengera bo wczoraj nie zdążyłam ich przeczytać. Jeden SMS to był od Lukasa pd treścią: Muszę Ci coś powiedzieć, spotkajmy się dziś, o 13:30.
Myślałam że to sen. Kiedy doszłam do niego, zobaczyłam piękny bukiet z różami i powiedział: -Kocham cie - Ja ciebie te... Nie zdążyła dokończyć, bo to tylko sen. Kiedy weszłam w messengera, faktycznie było coś od Lukasa ale pd Treśxią: pogadamy dziś, bo idę na wywiady? Znalazłem 100 na chodniku! Muszę Ci opowiedzieć! Spotkać się o 13.30. Wiedziałam, Lukas mnie nie kochał, ja też go nie ALE BARDZO SIĘ LUBILIŚMY. zacisnęłam wargi i odpisałam; JASNE! O 13:30 zobaczyłam Lukasa przed blokiem i zaczął mi opowiadać o tej 100; -Zobaczyłem ją na chodniku i wzięłam. To nie jest karane, MÓWIŁ TAK JAGBY SERIO MIAŁ WĄTPLIWOŚCI, ŻE TO ZABRAŁ.