Historia

1 / 6

Pewnego dnia, w poniedziałek dziewczynka o imieniu Ula, wstała taka uradowana, że nawet nie chiało sie jej mrugnać. Juz były WAKACJE! Jej brat: Jakub, nie był uradowany: " ja chce chodzic do szkoły" pruczał pod nosem: " to nie fair, że zamkneli szkoły, na aż 2 miesiace" lamentował

Nie chetnie zjadam całe sniadanie i pod koniec, szepcze mu do ucha: " ja tez nie jestem zbyt uradowana"

Ja tam się ciesze i nie interesuje mnie co myśli Kuba...

Wtedy zabrałam sie za jedzienie śniadania, a niech se gada o tych wakacjach

Ja kocham wakacje! Mówie mu wystawiajac rece, aż widelec zrobil salto bo przycisnełam go łokciem