Moja historia nowego przyjaciela #2

1 / 1

Q poprzedniej części, było o tym o którym chłopaku myślałam w nocy:

...myślałam o chłopaku: o tym, co złapał mnie za koszulkę. Tak naprawdę, to uchronił mnie przed upadkiem bo tak szybko schodziłam. Rano, szybkowałam kanapki do szkoły, a zza okna dobiegały dźwięki helikoptera. Wyjrzałam przez nie, a ram ukazał mi się granatowy helikopter, w którym siedział na czarno ubrany pan, I zaczął z uśmiechem do mnie machać. Ja mu od machałam i przeszłam spowrotem do robienia kanapek.

Fajnie :D

Lecialam helikopterem

Zwarzaj na orto -,-

XD wsm to ten co cie za koszulkę złapał, to jie jest zły